AI w IT: od sceptycyzmu do redukcji długu poznawczego

W czym narzędzia AI mnie wspierają?

Od roku testuję narzędzia AI w codziennej pracy Senior PM-a. Bez zachwytów i bez wiary w to, że algorytm dowiezie za mnie projekt. Traktuję to po prostu jako mechanizm do obniżania szumu informacyjnego i odciążania procesora. Albo bardziej po ludzku, mojego asystenta, który też świetnie radzi sobie z narzędziami technicznymi i ma czas 🙂 ze mną tworzyć zaawansowane analizy/dokumenty/prezentacje.

Co realnie sprawdza się w zarządzaniu?

  1. Filtrowanie czatów: Generuję podsumowania długich, technicznych wątków. Nie muszę przebijać się przez 50 wiadomości, w których nie jestem operacyjna. AI wyciąga dla mnie najważniejsze informacje oraz decyzję jaka została podjęta.
  2. Utrwalanie wiedzy z Demo (Sprint Review): Odpalam transkrypcję w tle. Nikt się nie rozprasza, a po spotkaniu mamy dokładny zapis: kto prezentował, co i dlaczego zmienił w systemie. Wiedza zostaje zabezpieczona, zamiast ulatywać po wyłączeniu komunikatora. I co ciekawe, regularnie osoby z zespołu, które nie mogły być na demo, korzystają później z opcji odsłuchania nagrania.
  3. Praca na danych (Excel): Zbudowanie zaawansowanego arkusza z asystą narzędzi AI kosztowało mnie kilka dni iteracji i wyłapywania błędów. Ale dziś, po wgraniu nowych danych, system przelicza złożone wskaźniki w ułamek sekundy.
  4. Praca na dokumentach: Przebudowanie prezentacji, dodanie nowych slajdów, unowocześnienie ich – dzisiaj faktycznie zajmuje to krócej (ale oczywiście zawsze jest to praca iteracyjna, aby uzyskać coraz lepszą wersję, na której mogę dalej pracować).

Tu kończy się technologia, a zaczyna odpowiedzialność lidera

AI to świetny analityk, ale nie ma często pełnej wiedzy biznesowej, która ma kluczowe znaczenie w rozumieniu kontekstu biznesowego. I często tą wiedzę mamy niespisaną. To nasze doświadczenia, relacje, wiedza ukryta, której nie da się wpisać w prompt.

Zdarzało się, że wygenerowany wynik wyglądał pięknie, ale zawierał krytyczny błąd logiczny. Jako PM wyłapuję to natychmiast, bo znam ten projekt i ludzi od lat. Ktoś bez tego kontekstu podjąłby fatalną decyzję. Algorytm wypluwa dane, ale to ja dostarczam założenia i to ja podpisuję się pod wynikiem.

Teraz Wasza kolej (i małe wyzwanie)

Zazwyczaj trudno mi wyciągnąć od Was komentarze, ale zaryzykuję, bo temat AI dotyka nas wszystkich. Zróbmy tu małą, praktyczną bazę wiedzy.

Napiszcie w komentarzu jedną rzecz: Jaki jest Wasz absolutnie ulubiony, codzienny przypadek użycia AI w pracy? Albo w jakim zadaniu AI totalnie Was zawiodło?

Jeden konkret. Zostawcie go na dole. 👇

PS W kolejnym poście napiszę, do czego AI kategorycznie NIE używam, bo w zarządzaniu ludźmi i budowaniu zespołów to po prostu nie działa.


Kasia Chmura
IT Project Manager | Delivery Lead | PMP®
Neuroleadership w praktyce. Stabilizuję procesy i eliminuję szum informacyjny w zespołach IT.

Zobacz również

Ilu z nas naprawdę potrafi odpowiedzieć na pytanie: „Po czym poznasz, że osiągnąłeś swój cel?”

To jedno z pierwszych pytań, jakie zadaję klientom na sesji. Bo jeśli nie wiemy, dokąd zmierzamy — trudno będzie rozpoznać moment, w którym tam dotrzemy. Właśnie dlatego profesjonalny...

Trzy pokolenia, 55 osób, 100% remote. Jak zbudować zespół, który dowozi zamiast generować szum informacyjny?

Czasami słyszę: „Nie da się zbudować zwinnego, 55-osobowego zespołu zdalnego, który łączy Pokolenie Z, Milenialsów i doświedczonych expertów z regionu DACH”. Za dużo różnic. Inne kody kulturowe. Konflikt...

Genu nie wydłubiesz, mózgu nie obejdziesz. Czyli o tym, jak nieznajomość modelu SCARF odcina Twój zespół od dowożenia wyników.

W IT często zapominamy o jednym: mózg w pracy nie szuka KPI-ów. Szuka bezpieczeństwa. Kiedy go nie ma, przełącza się w tryb przetrwania i traci dostęp do kory...